Czy właśnie jesteśmy świadkami cyfrowego przewrotu? TikTok zwalnia moderatorów treści w Berlinie – ich miejsce zajmuje sztuczna inteligencja. To nie tylko cięcie kosztów, ale symptom większej zmiany, której skutki dopiero zaczynamy rozumieć. Sprawdź, co dzieje się za kulisami tej decyzji – i co to może oznaczać dla przyszłości treści w social mediach.
TikTok zwalnia zespół moderatorów w Berlinie. Ich miejsce zajmie AI
W lipcu 2025 roku TikTok ogłosił likwidację większości stanowisk w swoim berlińskim zespole „Trust and Safety”. Zatrudniający około 150 osób dział odpowiedzialny za moderację treści zostanie zastąpiony przez zewnętrzne firmy, wspierane algorytmami sztucznej inteligencji. To kontynuacja trendu obserwowanego wcześniej w innych europejskich biurach platformy.
Według informacji podanych przez flamandzkiego nadawcę VRT oraz „The Brussels Times”, berliński zespół odpowiadał za weryfikację materiałów publikowanych m.in. w języku niderlandzkim. Moderatorzy TikToka zajmowali się wykrywaniem i usuwaniem z TikToka treści zawierających przemoc, pornografię, mowę nienawiści oraz dezinformację.
Zmiany ogłoszone przez właściciela aplikacji, chiński koncern ByteDance, zakładają, że w przyszłości głównym narzędziem moderacji będzie sztuczna inteligencja. Moderacja ręczna – jak zapewnia firma – nadal będzie obecna w Europie, ale będzie realizowana wyłącznie przez zewnętrznych podwykonawców, a nie własne zespoły TikToka.

Moderatorzy TikToka w Berlinie protestują: „Wytrenowaliśmy wasze maszyny”
Decyzja o tym, że TikTok zwalnia moderatorów wywołała sprzeciw pracowników i związków zawodowych. 17 lipca 2025 roku około 50 osób wzięło udział w demonstracji zorganizowanej przed siedzibą TikToka w Berlinie. Uczestnicy protestu trzymali banery z hasłami: „Wytrenowaliśmy wasze maszyny – zapłaćcie nam, na co zasługujemy”.
Organizatorem akcji był niemiecki związek zawodowy Ver.di, reprezentujący pracowników sektora usług. Organizacja zapowiedziała dalsze działania, jeśli TikTok nie wycofa się z decyzji o zwolnieniach. Jak podkreślają związkowcy, użycie wyłącznie algorytmów w procesie moderacji może prowadzić do poważnych błędów, takich jak blokowanie niewinnych treści – np. tęczowych flag – jako rzekomo politycznie kontrowersyjnych.
— „To niebezpieczne. Nie można moderacji oddać w pełni algorytmom” — powiedziała Sara Tegge, jedna ze zwolnionych moderatorek, cytowana przez agencję AFP.
„Aplikacja stanie się mniej bezpieczna” – ostrzegają pracownicy i eksperci
W berlińskim biurze TikToka pracowało łącznie 11 moderatorów odpowiedzialnych za język niderlandzki. Jeden z nich, cytowany anonimowo przez VRT, podkreśla, że już przy dotychczasowym składzie zespół miał trudności z szybkim reagowaniem na szkodliwe trendy. W jego opinii, całkowite zastąpienie ludzi sztuczną inteligencją tylko pogłębi ten problem:
— „Już teraz często reagujemy za późno na niebezpieczne trendy, bo jesteśmy zbyt małym zespołem. Zastąpienie nas przez AI tylko pogorszy sytuację. Aplikacja stanie się mniej bezpieczna.”
Eksperci również zwracają uwagę na ograniczenia technologii. Olivier Cauberghs, specjalista ds. sztucznej inteligencji wypowiadający się na antenie belgijskiego VRT Radio 1, zaznaczył, że:
— „AI nie potrafi rozpoznać subtelnych form mowy nienawiści ukrytej w emoji, kodach czy muzyce. Tylko człowiek ma ten kontekst.”
Według Cauberghsa decyzja TikToka wpisuje się w globalny trend wycofywania się dużych platform internetowych z inwestycji w moderację ręczną, co w dłuższej perspektywie może skutkować wzrostem liczby treści nielegalnych lub szkodliwych, które pozostaną bez reakcji.

TikTok zwalnia pracowników w Berlinie – wcześniej zrobił to też w Amsterdamie
To kolejna decyzja kadrowa TikToka w Europie, związana z automatyzacją moderacji treści. W 2024 roku firma zlikwidowała cały zespół moderatorów treści w Amsterdamie, liczący około 300 osób. Tamtejsi pracownicy zajmowali się kontrolą materiałów w językach: angielskim, włoskim i niderlandzkim. Oficjalnym powodem, podobnie jak w przypadku Berlina, było zwiększenie efektywności dzięki narzędziom opartym na sztucznej inteligencji.
Czy AI ma zawsze rację? Krytyczne spojrzenie na algorytmy w roli moderatorów treści
TikTok argumentuje, że decyzja o ograniczeniu zatrudnienia ludzkich moderatorów wynika z rosnącej skuteczności sztucznej inteligencji. Firma podaje, że ponad 96% treści naruszających regulamin platformy jest obecnie usuwanych automatycznie, bez konieczności zgłoszenia przez użytkowników. Technologia ta ma działać szybciej, taniej i bez ryzyka wypalenia zawodowego – problemu powszechnego wśród moderatorów, którzy przez lata mieli do czynienia z brutalnymi lub traumatyzującymi materiałami.
Jednak pomimo szybkości działania i zdolności do przetwarzania milionów treści jednocześnie, sztuczna inteligencja nie jest narzędziem wolnym od błędów. Związkowcy w Niemczech, specjaliści ds. AI, a także sami byli pracownicy TikToka zgodnie ostrzegają: algorytmy nie rozumieją kontekstu kulturowego i językowego. To człowiek ma zdolność rozróżniania między ironią a hejtem, między edukacyjnym użyciem kontrowersyjnych symboli a realną dezinformacją.
Pytanie więc nie brzmi: czy AI działa szybciej i lepiej, lecz: czy działa mądrzej i skuteczniej?



